LIPIEC 2026

Statystyki z 52 portali nieruchomości: ubywa chętnych do sprzedaży mieszkania

Rynek wtórny wysyła ciekawy sygnał: mieszkań na sprzedaż wyraźnie ubywa, ale ceny pozostają stabilne. Mniejsza oferta zwykle powinna podbijać stawki, tymczasem na razie widać raczej stabilizację niż nową falę wzrostów.

Czy wiecie, że tylko co drugie mieszkanie do sprzedania trafia na portale Grupy OLX? Przy skali OtoDom i OLX łatwo odnieść wrażenie, że przeglądanie wyłącznie tych serwisów daje pełny obraz rynku. Nic bardziej mylnego. Zwłaszcza w segmencie ogłoszeń bezpośrednich rozkład jest dużo bardziej rozproszony.

Wysokie ceny publikacji mogą dodatkowo wzmacniać ten trend. Część sprzedających zaczyna szukać tańszych alternatyw, a ciekawe oferty coraz częściej pojawiają się tam, gdzie przeciętny kupujący zagląda dopiero w drugiej kolejności.

Adradar od lat stawia sobie za cel liczenie mieszkań, a nie ogłoszeń. To ważna różnica, bo jedno mieszkanie potrafi pojawić się na kilku portalach, w kilku agencjach i w paru lekko zmienionych wersjach. Dopiero po odfiltrowaniu duplikatów widać realną liczbę nieruchomości dostępnych na rynku, a nie tylko poziom internetowego hałasu.

Liczba unikalnych ofert to jeden z najcenniejszych wskaźników, jakimi może posługiwać się analityk rynku. Mniejsza podaż zazwyczaj oznacza presję na wzrost cen. Pytanie jednak, czy obecne kurczenie się oferty wynika z większej aktywności kupujących, czy raczej z tego, że część sprzedających zaczyna wywieszać białą flagę i rezygnuje z prób sprzedaży w obecnych warunkach.

Przyjrzyjmy się zatem wykresowi liczby mieszkań faktycznie dostępnych do kupienia na rynku wtórnym.

Aktualne, unikalne oferty sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym




Na wykresie widać wyraźnie, że po okresie odbudowy podaży rynek wtórny znów zaczął się kurczyć. Liczba mieszkań dostępnych do kupienia, zamiast ustanawiać kolejne rekordy, od wielu miesięcy stopniowo osuwa się w dół. To ważna zmiana: jeszcze niedawno można było mówić o szerokiej ofercie i coraz większym wyborze dla kupujących. Dziś ten komfort zaczyna znikać.

Co ciekawe, spadek podaży nie przełożył się dotąd na wyraźny wzrost cen. Rynek zachowuje się więc inaczej, niż podpowiadałaby prosta intuicja: mieszkań jest mniej, ale sprzedający nie odzyskali jeszcze pełnej przewagi negocjacyjnej. Możliwe, że kupujących nadal ograniczają koszty kredytu, ostrożność banków i oczekiwanie na lepsze warunki. W efekcie oferta się kurczy, ale ceny pozostają w zawieszeniu – jakby obie strony rynku wciąż czekały na sygnał, który przesądzi o kolejnym ruchu.

Jak ten zasób rozkłada się między oferty prywatne i ogłoszenia publikowane przez agencje nieruchomości? Czy spadek podaży widać również w segmencie mieszkań oferowanych bezpośrednio? Sprawdzamy to w najnowszym wydaniu „Portali ogłoszeniowych w liczbach”.

Na jakich portalach ogłaszają się agencje?


Gdzie szukać ogłoszeń bezpośrednich?


Statystyki z 52 portali, raz w miesiącu:
POBIERZ BIULETYN